Dziewczyny! Łapiemy ENDORFINY!

       Hey mamuśki! Ruszać tyłki i NA ROWER! Zero wymówek, zero tłumaczeń! Po prostu karmimy dziecko, przekazujemy malucha tatusiowi i wyskakujemy na przejażdżkę! Za samą siebie jest mi po prostu wstyd! Dlaczego? Dlatego, że mąż mi musiał przypomnieć, że może CHCĘ IŚĆ Z DZIEWCZYNAMI NA ROWER. To ja taka crazy, a chyba ostatnio bardziej lazy jestem? Żeby mi to do głowy nawet nie przyszło… No ja już nie wiem co się ze mną…

RELAKS NA KTÓRY ZAWSZE MOŻESZ SOBIE POZWOLIĆ

        Kiedy przeprowadzaliśmy się do naszego mieszkania powstał jeden problem. Są jednak sprawy w których nie da się iść na kompromis choćby nie wiem co. W kwestii owego problemu byłam bowiem kompletnie zdecydowana i zdeterminowana aby osiągnąć swój cel. Mój mąż nie miał najmniejszych szans na wyegzekwowanie prysznica zamiast wanny.  Żaden argument nie był w stanie przebić mojego – nie wyobrażam sobie życia bez wanny. I mówię to całkiem serio.…